Cześć i czołem! Jeśli tu jesteś, to znaczy, że w Twoich żyłach zamiast osocza płynie wysokooktanowa benzyna, a dźwięk turbosprężarki zasysającej powietrze jest dla Ciebie lepszy niż jakakolwiek symfonia Mozarta! Dziś, zgodnie z zapowiedzią na warsztat biorę legendę! Samochód, który kazał na siebie czekać blisko ćwierć wieku. Maszynę, która ma czelność rzucić rękawicę Jeepowi Wranglerowi i powiedzieć: “Patrz teraz!”. Mowa oczywiście o nowym Fordzie Bronco!

Zapnij więc pasy, bo to nie będzie krótki wpis o tym, ile to auto pali (choć o tym też pogadamy). To jest totalne, wyczerpujące kompendium wiedzy, po którym będziesz wiedział o tym aucie więcej niż niejeden handlowiec w salonie. Rozłożymy wspólnie Forda Bronco na czynniki pierwsze, zajrzymy pod spódnicę platformy T6, sprawdzimy, czy silnik 2.7 V6 to faktycznie pancerne serce i poszukamy ukrytych smaczków, które inżynierowie Forda zostawili dla takich maniaków motoryzacji jak My! A jeśli w trakcie czytania poczujesz, że ta sylwetka musi zawisnąć na Twojej ścianie, rzuć okiem na mój plakat z Fordem Bronco 25×25, który idealnie oddaje ten klimat “Built Wild”. Gotowy? No to wbijamy reduktor i lecimy z tematem!

Co znajdziesz w artykule:

Dlaczego Ford Bronco to coś więcej niż tylko kupa żelastwa?

Żyjemy w ciekawych czasach. Z jednej strony motoryzacja staje się coraz bardziej sterylna, elektryczna i autonomiczna. Z drugiej natomiast – segment prawdziwych terenówek przeżywa renesans. Dlaczego? Bo my, kierowcy i fani offroad, szukamy ucieczki. Chcemy czuć, że możemy pojechać na koniec świata, nawet jeśli kończy się to na przejeździe przez krawężnik pod korporacją. Ford Bronco szóstej generacji to nie jest po prostu kolejny SUV. To manifest. To powrót do korzeni, ale w cyfrowym wydaniu. To auto, które krzyczy “wolność” każdym przetłoczeniem blachy. Ford, wskrzeszając tę nazwę, podjął ogromne ryzyko. Jeep Wrangler przez lata był monopolistą – królem, który nie miał z kim walczyć. Ford Bronco wjechał więc na ten rynek z drzwiami (które można zdjąć) i dachem (który można zostawić w garażu), mówiąc: “Zrobię to samo, co ty, ale będę przy tym wygodniejszy na asfalcie”. W tym artykule prześwietlę dla Was każdy aspekt tej wyjątkowej maszyny. Od historii, przez inżynierię, aż po te małe detale, które sprawiają, że uśmiechasz się do kawałka plastiku. Jeśli szukasz gadżetów motoryzacyjnych, zajrzyj do mojego sklepu z plakatami 3D, gdzie znajdziesz więcej motywów dla fanów czterech kółek.

Historia legendy - ewolucja przez dekady (1996 - 1996)

Żeby zrozumieć, dlaczego nowe Bronco wygląda tak, jak wygląda, musimy cofnąć się w czasie. I to grubo. To auto nie wzięło się znikąd – ma potężny bagaż historii, który dzisiaj jest jego największym atutem marketingowym i tożsamościowym.

Generacja I (1966-1977) – Pierwotna definicja G.O.A.T.

Wyobraź sobie rok 1966. Donald Frey i Lee Iacocca – ci sami goście, którzy dali światu Mustanga – patrzą na rynek i widzą lukę. Jest surowy Jeep CJ-5, jest rolniczy International Harvester Scout. Brakuje czegoś, co łączyłoby dzielność w terenie z jakąkolwiek cywilizacją. Tak rodzi się pierwsze Bronco (Early Bronco).

Co w nim było takiego wyjątkowego?

  • Dedykowana rama –  Nie pożyczona od ciężarówki, a zaprojektowana od zera.
  • Zwrotność – Rozstaw osi wynosił zaledwie 92 cale (2337 mm). To auto zawracało w miejscu, co w ciasnym lesie czyniło z niego “kozicę” (stąd geneza trybów G.O.A.T.Goes Over Any Type of Terrain).
  • Zawieszenie – Zamiast łamiących kręgosłup resorów piórowych z przodu, Ford wrzucił sprężyny śrubowe i wahacze wzdłużne. To była rewolucja w komforcie aut terenowych.

To właśnie ta generacja dała nowemu modelowi “twarz” – płaską maskę, okrągłe reflektory i ten cudownie pudełkowaty kształt.

Generacja II (1978-1979) – Wielki przeskok

Rok 1978. Ameryka kocha “Big Size”. Ford Bronco rośnie i staje się pełnowymiarowym SUV-em opartym na skróconym pickupie Ford F-100. Choć produkowano go tylko dwa lata, dla wielu to Święty Graal. Dlaczego? Pancerne mosty Dana 44 z przodu i Ford 9-inch z tyłu. Do tego V8 pod maską. To był czołg, który ugruntował pozycję Forda Bronco jako symbolu amerykańskiej potęgi.

Generacje III, IV i V (1980-1996) – Od innowacji do O.J. Simpsona

Lata 80. przyniosły kontrowersyjne zawieszenie Twin-Traction Beam (TTB). Hybryda niezależnego zawieszenia i sztywnego mostu. Offroadowi puryści kręcili nosem (trudne do liftowania, zjada opony), ale to był krok w stronę lepszego prowadzenia na asfalcie.

Historia “starego” Forda Bronco kończy się w 1996 roku, w cieniu chyba najsłynniejszego pościgu w historii telewizji. Białe Bronco, O.J. Simpson na tylnej kanapie i sznurem radiowozów za nim. Paradoksalnie, to wydarzenie zrobiło dla legendy modelu więcej niż jakakolwiek reklama. Potem nastąpiła cisza. Ford postawił na rodzinne Expedition, a rynek terenówek oddał walkowerem. Aż do teraz.

Odrodzenie Forda Bronco 2020

Wiele osób widząc nowe Bronco mówi: “Eee, to tylko Ford Ranger w innym ubraniu”. Błąd! To potężne uproszczenie. Owszem, oba auta dzielą platformę T6, ale inżynierowie z Dearborn zrobili tu taką demolkę, że ciężko mówić o bliźniakach.

Platforma T6 – Sztywność to podstawa

Ford Ranger ma zamkniętą kabinę, która usztywnia całą konstrukcję. Ford Bronco ma zdejmowany dach i drzwi. Żeby to auto nie gięło się jak banan na wertepach, rama musiała zostać drastycznie wzmocniona. Użyto stali o wysokiej wytrzymałości, zmieniono punkty mocowania zawieszenia.

Ciekawostka dla fanów cyferek:

  • Wersja 2-drzwiowa ma rozstaw osi 2550 mm (100.4 cala). To o 20 cm więcej niż w oryginale z 1966 roku, ale wciąż jest to jedno z najzwrotniejszych aut na rynku.
  • Prześwit w wersji Badlands to aż 261 mm, a głębokość brodzenia to 800 mm. Możesz wjechać do rzeki i nie martwić się, że zalejesz dywaniki – o ile masz wersję z gumową podłogą i korkami spustowymi!

Human-Centered Design – Projektowane przez ludzi, którzy jeżdżą w terenie

Wsiadasz do środka i od razu wiesz, że ktoś tu myślał. Deska jest pionowa, płytka – widzisz krawędź maski, co w terenie jest kluczowe. A najważniejsze przyciski? Tak zwane Hero Switches (blokady dyfrów, rozłączanie stabilizatora) są na samym szczycie deski. Dlaczego? Bo jak skaczesz na wybojach, łatwiej trafić w duży przycisk na górze niż szukać go gdzieś przy lewarku zmiany biegów.

W wyższych wersjach (Badlands, Black Diamond) masz Marine Grade Vinyl na fotelach i korki w podłodze. Wracasz ubłocony po pas? Bierzesz wąż ogrodowy i myjesz środek. To jest właśnie ta “luźna forma” w praktyce!

Serce bestii - czyli kilka słów o silniku Forda Bronco

Koniec z wolnossącymi V8. Smutne? Może trochę tak ale jak przejedziesz się EcoBoostem, szybko zapomnisz o nostalgii – bo liczy się frajda w terenie!

2.3L EcoBoost R4 – mały, ale wariat

To ten sam silnik co w Fordzie Focusie RS czy Fordzie Mustangu, ale przestrojony pod moment obrotowy. 300 koni i 441 Nm. Jest lekki, dzięki czemu auto lepiej skręca (mniej kilogramów na przedniej osi). W Polsce silnik ten jest rzadziej spotykany, głównie w imporcie z USA.

2.7L EcoBoost V6 – pancerne serce z Europy

To jest ten silnik, który chcesz mieć. Blok wykonany z CGI (Compacted Graphite Iron) – tego samego materiału, co diesle w ciężarówkach Forda. Jest mega wytrzymały.

  • Moc – 335 KM.
  • Moment obrotowy – 563 Nm dostępne już od 3000 obrotów. Dzięki dwóm turbinom (Bi-Turbo) auto zbiera się od samego dołu. Jeep Wrangler z wolnossącym V6 Pentastar musi być kręcony pod czerwone pole, żeby jechać. Ford Bronco po prostu płynie na fali momentu obrotowego. I to jest ta różnica, którą czujesz na co dzień.

Czy ten silnik ma wady?

W internecie krążyły legendy o wadliwych zaworach w rocznikach 2021 (problem z dostawcą). Ford to ogarnął dosyć szybko. Inny temat to plastikowe miski olejowe w niektórych wersjach, które lubią się pocić. Warto na to zerknąć przy serwisie. Ale generalnie – to solidna jednostka, która robi z tego klocka rakietę (6,7 sekundy do setki! ).

Skrzynia 10R60 – automat, który myśli

Większość Fordów Bronco w Polsce ma 10-biegowy automat. To lżejsza wersja skrzyni z Mustanga czy F-150. Działa genialnie. W terenie trzyma biegi, na autostradzie wbija 10-tkę i zbija obroty, żebyś nie zbankrutował na stacji.

Dla purystów w USA jest 7-biegowy manual z biegiem Crawler (C). To takie “półbieg” do pełzania. Wrzucasz C, puszczasz sprzęgło i auto idzie wolniej niż idziesz pieszo, mieląc kołami skały. Totalny odlot.

Zawieszenie - wojna światów - IFS vs sztywny most

Tu się robi gorąco. Jeep Wrangler ma sztywny most z przodu. To rozwiązanie pancerne, stare jak świat i świetne w ekstremalnym terenie (duży wykrzyż). Ford poszedł inną drogą. Zastosował Niezależne Zawieszenie Przednie (IFS).

Dlaczego? Bo 99% czasu spędzasz na asfalcie.

  • Prowadzenie – Bronco z IFS prowadzi się jak normalny SUV. Nie myszkuje, nie trzeba walczyć z kierownicą przy 120 km/h. Układ kierowniczy jest precyzyjny (listwa zębata), a nie “gumowy” jak w Jeepie.
  • Szybki Off-road – IFS jest królem na pustyni i szutrach (Baja). Koła pracują niezależnie, lepiej wybierając dziury przy dużej prędkości.

A co z wykrzyżem? Ford zastosował sprytny patent – rozłączany stabilizator. Ale nie taki zwykły. Ten w Fordzie Bronco można rozłączyć pod obciążeniem (gdy auto jest wykrzyżowane) i przy wyższej prędkości. Jak przyspieszysz, sam się zapnie dla bezpieczeństwa. Jak zwolnisz – znów się rozepnie. Magia.

System H.O.S.S. – O co chodzi?

Ford podzielił zawieszenie na poziomy “High-Performance Off-Road Stability Suspension”:

  • HOSS 1.0 (Outer Banks) – Zwykłe amorki, komfortowe, do miasta i na ryby.
  • HOSS 2.0 (Badlands) – Tu wchodzą żółte Bilsteiny ze zbiornikami zewnętrznymi. Są “czułe na położenie”. W środku skoku są miękkie, ale jak dobijesz zawieszenie (np. po skoku), robią się twarde jak beton, chroniąc auto przed uszkodzeniem. To technologia rodem z rajdów.

G.O.A.T. Modes - mózg operacji

G.O.A.T. Modes to nie tylko pokrętło. To system, który zmienia charakterystykę całego auta.

  • Sand (Piasek) – Auto pozwala na ostre buksowanie kół, trzyma wysokie obroty, reakcja na gaz jest agresywna. Chodzi o utrzymanie pędu.
  • Rock Crawl (Skały) – Dostępny w Badlands po zapięciu reduktora. Gaz robi się “gąbczasty”, żebyś mógł precyzyjnie dozować moc co do milimetra. Kamery 360 pokazują Ci, gdzie masz przednie koła, żebyś nie spadł z półki skalnej.
  • Baja – Tryb “Pełen ogień”. Turbiny są utrzymywane w gotowości (anti-lag), skrzynia kopie przy zmianie biegów, zawieszenie gotowe na wojnę.

Trail Toolbox – as w rękawie

To są gadżety, które robią z amatora profesjonalistę:

  • Trail Turn Assist – Wyobraź sobie, że musisz zawrócić na wąskiej ścieżce. Włączasz ten system, skręcasz kierownicę na maksa, a auto blokuje tylne wewnętrzne koło. Działa jak kotwica! Bronco obraca się wokół tego koła, drastycznie zmniejszając promień skrętu. To wygląda i działa niesamowicie.
  • Trail Control – Tempomat terenowy. Ustawiasz 2 km/h i zdejmujesz nogi z pedałów. Auto samo dodaje gazu i hamuje, Ty tylko kręcisz kółkiem.
  • One-Pedal Drive – Jazda jednym pedałem w terenie. Puszczasz gaz – auto hamuje. Wciskasz – jedzie. Genialne na stromych zjazdach.

Badlands vs Outer Banks - co wybrać w Polsce?

W Polsce masz w zasadzie dwa główne wybory (plus limitowane edycje). Czym się różnią?

Ford Bronco Outer Banks:

  • To taki “Bulwarowy Wojownik”.
  • Lakierowane klamki i lusterka (ładne, ale rysują się od gałęzi).
  • Stopnie boczne (wygodne, ale w terenie działają jak kotwica).
  • Opony 32 cale A/T (cichsze, mniejsze spalanie).
  • Dla kogo? Dla tych, którzy chcą mieć stylowe auto, pokazać się w mieście, a w teren zjeżdżają okazjonalnie.

Ford Bronco Badlands:

  • To jest dzik.
  • Stalowe zderzaki (modułowe – można odkręcić końcówki).
  • Płyty osłonowe podwozia (możesz walić brzuchem o kamienie).
  • Blokady mostów przód/tył i rozłączany stabilizator.
  • Opony 33 lub 35 cali (Sasquatch) M/T lub A/T.
  • Dla kogo? Dla tych, którzy traktują hasło “Built Wild” poważnie. To odpowiednik Jeepa Rubicona.

Ceny? Dzięki wyprzedażom rocznika można wyrwać Bronco za ok. 340 000 zł. Biorąc pod uwagę, co to auto potrafi i jak trzyma wartość – to jest okazja. Wrangler 4xe często przebija 400 tysięcy.

Smaczki, detale i easter eggs - szukanie skarbów

Ford upchnął w Bronco masę ukrytych detali. To się nazywa budowanie relacji z właścicielem!

  • Współrzędne – Na słupku B lub klapie znajdziesz wytłoczone: N 34.5261, W 116.75685. Wpisz to w Google Maps. Wylądujesz na środku pustyni Mojave w “Bronco Knoll” – miejscu, gdzie testowano prototypy.
  • Otwieracz do butelek – Jest wbudowany w tylny słupek przy bagażniku. Idealny na kemping. Tylko uwaga – niektórzy mówią, że kapsle mogą wpaść do środka profilu, więc miej pod ręką magnes!.
  • Lasso – W bagażniku haki do mocowania bagażu mają kształt lassa – ukłon w stronę kowbojskiego rodowodu.
  • “Lift Me Baby” – Jak zdejmiesz nadkola (co jest banalnie proste), zobaczysz wytłoczony napis “Lift Me Baby”. Ford puszcza oczko do tych, którzy będą motać zawieszenie.
  • Trail Sights – Te “uszy” na masce. Służą do mocowania linek (np. od kajaka), ale przede wszystkim pomagają wyczuć krawędzie auta w terenie. Mają udźwig 150 funtów.
  • Kody historyczne – Pod klapką wlewu paliwa znajdziesz kody U13, U14, U15 – to oznaczenia nadwozi pierwszego Bronco.

To auto to po prostu zabawka dla dużych chłopców i dziewczynek. Możesz je rozebrać jak klocki Lego. Drzwi chowasz do bagażnika (w Jeepie się nie da!), dach zdejmujesz w kawałkach. Pełna wolność.

Uwaga na "Baby Bronco" - nie daj się nabrać!

Często widzę na ulicy Forda Bronco Sport i słyszę: “O, to ten nowy Bronco!”. No… nie do końca.

  • Bronco Sport – To kompaktowy SUV na bazie Kugi. Nie ma ramy, ma silnik poprzeczny. To świetne auto, wersja Badlands naprawdę daje radę w terenie (ma sprytny napęd tylnej osi z dwoma sprzęgłami), ale to nie jest “duże” Bronco.
  • Bronco (“Duże”) – Rama, mosty, reduktor, zdejmowany dach. Nie mylcie tych dwóch aut! Jeśli szukasz plakatu z tym “prawdziwym”, upewnij się, że wybierasz właściwy model Ford Bronco 25×25.

Spalanie Ford Bronco - temat tabu

Bądźmy szczerzy. Kupując szafę na kołach z aerodynamiką cegły i silnikiem Bi-Turbo, nie spodziewasz się wyników jak w Priusie.

  • Miasto – Realnie? 13-16 litrów na 100 km. Jak masz ciężką nogę, to i 18 pęknie.
  • Trasa – Przy 90-100 km/h można zejść do 10-11 litrów. Ale przy 140 km/h na autostradzie opory powietrza robią swoje i wir w baku wraca. Czy to wada? Nie. To koszt zabawy. Benzyna we krwi kosztuje.

Czy warto mieć w garażu Forda Bronco nowej generacji?

Ford Bronco to triumf emocji nad rozsądkiem, który paradoksalnie… jest całkiem rozsądny. Jest wygodniejszy od Jeepa Wranglera na co dzień, a w terenie ustępuje mu tylko w ekstremalnych sytuacjach, w które 99% z nas i tak nigdy nie wjedzie. To auto, które daje Ci możliwości. Świadomość, że możesz wszystko.

Jest głośne przy autostradowych prędkościach? Trochę tak (szczególnie hardtop). Dużo pali? Tak. Czy jest tanie? Nie. Ale czy daje radość? O tak. Każde odpalenie silnika, każde spojrzenie na te kanciaste kształty w witrynie sklepowej, każdy wyjazd poza asfalt to czysta dopamina.

Jeśli jesteś taki jak ja – czyli typowy petrolhead – Bronco jest pozycją obowiązkową do sprawdzenia. To może być ostatnia taka premiera w historii motoryzacji spalinowej. Korzystajmy z niej, póki możemy.

A po powrocie z błotnej eskapady, kiedy już umyjesz swoje Bronco (również w środku!), usiądź wygodnie w fotelu i popatrz na plakat z Fordem Bronco na swojej ścianie. Niech przypomina Ci, że kolejna przygoda jest tuż za rogiem.

Do zobaczenia na szlaku!

#driveyourdreams

FAQ: Ford Bronco

Czym jest nowe Ford Bronco i dlaczego mówi się o “powrocie legendy”?

To szósta generacja Bronco po długiej przerwie (po 1996 r.). Ford wrócił do klasycznej idei terenówki “z charakterem”: rama, porządna geometria w terenie, zdejmowane drzwi i dach, a do tego nowoczesna elektronika wspierająca jazdę off-road.

Czy nowe Bronco to “tylko Ranger w innym ubraniu”?

Nie. Platforma T6 jest wspólna, ale Bronco ma mocniej wzmocnioną konstrukcję (m.in. ze względu na zdejmowany dach i drzwi) i jest projektowane stricte pod off-road: inną filozofię nadwozia, rozwiązania wnętrza i systemy terenowe.

Co to jest “wykrzyż” w terenie?

Wykrzyż to sytuacja, gdy auto na nierównościach “krzyżuje” osie – jedno koło traci kontakt z podłożem, a zawieszenie pracuje w skrajnych zakresach. Duży wykrzyż pomaga utrzymać trakcję w trudnym terenie.

Dlaczego Bronco ma niezależne zawieszenie z przodu (IFS), a nie sztywny most?

Bo Ford postawił na kompromis: lepsze prowadzenie na asfalcie i stabilność przy wyższych prędkościach na szutrach/pustyni. A w terenie “dopina” możliwości m.in. rozłączanym stabilizatorem i elektroniką.

Na czym polega rozłączany stabilizator w Bronco i czemu to takie ważne?

Rozłączenie stabilizatora zwiększa artykulację zawieszenia (łatwiej “składa” koła na przeszkodach). W Bronco to rozwiązanie jest pomyślane praktycznie: pomaga w terenie i potrafi wracać do pracy dla bezpieczeństwa.

Co oznaczają tryby G.O.A.T. Modes?

To zestaw trybów jazdy terenowej (“Goes Over Any Type of Terrain”), które zmieniają pracę auta: reakcję gazu, skrzynię, kontrolę trakcji i inne parametry. Przykładowo Sand trzyma pęd i pozwala buksować, Rock Crawl ułatwia precyzję na skałach, a Baja daje najbardziej agresywną charakterystykę.

Czym jest H.O.S.S. i co daje w praktyce?

H.O.S.S. (High-Performance Off-Road Stability Suspension) to “pakietowa” filozofia zawieszenia w wersjach Bronco. W mocniejszych odmianach dostajesz bardziej zaawansowane amortyzatory (np. Bilstein z zewnętrznymi zbiornikami) i lepszą kontrolę pracy zawieszenia w terenie.

Jaki silnik do Bronco: 2.3 EcoBoost czy 2.7 V6 EcoBoost?

2.3 to lżejsza jednostka i daje fajną zwinność, ale 2.7 V6 jest opisany jako “to, co chcesz mieć” – mocniejszy, z wysokim momentem i bardzo terenowym charakterem.

Czy 2.7 V6 EcoBoost jest trwały i na co uważać?

W artykule wspomniane są internetowe historie o problemach z zaworami w rocznikach 2021 (kwestia dostawcy) oraz temat “pocenia się” plastikowych mis olejowych w części wersji. W praktyce warto to po prostu sprawdzić przy zakupie/serwisie.

Jak działa automat 10-biegowy w Bronco i czemu jest chwalony?

To 10-biegowy automat, który ma dobrze ogarniać dwa światy: w terenie trzymać biegi i nie wariować, a na trasie wrzucać wysokie przełożenia, by uspokoić obroty.

Co to jest Trail Toolbox (Trail Turn Assist, Trail Control, One-Pedal Drive)?

To zestaw terenowych “asów”: Trail Turn Assist zmniejsza promień skrętu (blokuje wewnętrzne tylne koło), Trail Control działa jak tempomat terenowy, a One-Pedal Drive ułatwia manewrowanie i zjazdy (auto hamuje po odpuszczeniu gazu).

Badlands czy Outer Banks – którą wersję wybrać w Polsce?

Outer Banks jest bardziej “miejski” i nastawiony na styl oraz komfort, a Badlands to wersja “dzik” pod teren: stalowe zderzaki, osłony, blokady, rozłączany stabilizator i bardziej terenowe koła/ogumienie.

Czy Bronco jest oszczędne? Ile pali realnie?

To nie jest auto “do oszczędzania”: w mieście realnie potrafi spalić ok. 13–16 l/100 km (a przy ciężkiej nodze więcej), na spokojnej trasie da się zejść niżej, ale autostrada szybko robi swoje przez aerodynamikę “cegły”.

Jakie ma parametry terenowe (prześwit, brodzenie)?

W artykule pada przykład dla wersji Badlands: prześwit do ok. 261 mm i brodzenie do ok. 800 mm (przy odpowiedniej konfiguracji).

Bronco czy Bronco Sport – jak nie pomylić tych aut?

Bronco Sport to kompaktowy SUV “w stylu” Bronco, ale bez ramy i bez tej samej bazy terenowej. “Duże” Bronco to klasyczna terenówka: rama, reduktor, zdejmowany dach/drzwi i pełny klimat off-road.