Cześć! Skoro tu jesteś, to mamy ze sobą coś wspólnego – prawdopodobnie tak jak ja masz benzynę we krwi, a widok agresywnej linii McLarena potrafi poprawić Ci humor bardziej niż niejedna kawa. Na co dzień tworzę dla Ciebie plakaty 3D z modelami samochodów – każda praca to ręcznie składany kawałek motoryzacyjnego marzenia, który możesz powiesić na ścianie.
Dziś biorę na warsztat samochód, który totalnie przewartościował moje spojrzenie na supersamochody. Model, przez który McLaren 720S stał się dla mnie „zwykłym” cywilnym autem. Przed Tobą McLaren 765LT – brutalna, lekka i kompletnie bezkompromisowa interpretacja idei „Longtail”.
W tym artykule opowiem Ci, skąd wzięło się „LT”, czym różni się 765LT od 720S, dlaczego na torze Słomczyn ten samochód wygląda jak rodem z toru wyścigowego, a na koniec pokażę, jak przeniosłem tę maszynę na ścianę w formie plakatu McLaren 765LT 25×25 i całej serii plakatów z McLaren 3D.
Usiądź wygodnie – będzie trochę liczb, trochę historii i sporo emocji.
Co znajdziesz w artykule:
McLaren 765LT – dlaczego ten model tak mnie “zrobił”
Skąd się wziął Longtail? Krótka historia
Inżynieria ekstremalna i specyfikacja
Specyfikacja techniczna McLaren 765LT
720S vs 765LT – czy warto dopłacić?
Osiągi 765LT – fakty i rekordy
McLaren 765LT na polskim torze – historia z Słomczyna
McLaren 765LT – dlaczego ten model tak mnie „zrobił”
McLaren od zawsze miał w sobie coś „kosmicznego”. F1, P1, Senna – to nie są po prostu samochody, tylko inżynieryjne manifesty. Ale 765LT to dla mnie coś jeszcze innego: to auto, które wygląda jakby ktoś wziął 720S, zamknął w garażu z inżynierami z programu F1 i powiedział: „róbcie, co chcecie, nie patrzcie na komfort, normy hałasu ani zdrowy rozsądek”.
To samochód, który:
- jest lżejszy o ok. 80 kg od 720S,
- ma 765 KM, 800 Nm i V8 kręcące się do 8500 obr./min,
- generuje o 25% większy docisk niż 720S.
Brzmi jak torowa zabawka? Jasne. Ale jednocześnie to wciąż „normalne” auto z rejestracją, światłami, kierunkowskazami i przeglądem. I to właśnie w tej hybrydzie normalności i szaleństwa oddaję hołd w tym artykule.
Skąd się wziął Longtail? Krótka historia
Zanim opowiem Wam o najnowszym McLarenie, warto zerknąć w przeszłość: McLaren F1 GTR Longtail z 1997 wygrał 24h Le Mans, a jego oryginalne egzemplarze to prawdziwe kolekcjonerskie grale. W tamtych czasach konstruktorzy z Woking wydłużyli tył auta, zamontowali potężne skrzydło i odchudzili nadwozie o około 100 kg. Efekt? Genialna stabilność i zwycięstwo na najtrudniejszym torze świata.
Współczesna odsłona filozofii „Longtail” wróciła w 2015 roku z modelem 675LT (odmiana 650S o mocy 675 KM). Później pojawił się 600LT jako lżejszy wariant, a w 2020 – 765LT (765 KM). Dzięki temu dzisiejszy bohater jest trochę jak 720S na sterydach: z jeszcze większym apetytem na szybką jazdę i w całkowicie surowej postaci. Ale o tym za chwilę!
Inżynieria ekstremalna i specyfikacja
Pod maską McLarena 765LT pracuje podrasowany silnik 4.0 l V8 Twin-Turbo (kod M840T) – generuje 765 KM przy 7500 obr./min i 800 Nm przy 5500 obr./min. To potwór, który siedzi na najwyższych obrotach do 8500 rpm. McLaren zastosował w nim m.in. kuty tłok, potrójną uszczelkę pod głowicą oraz podzespoły z modelu McLaren Senna (np. pokrywa zaworów i popychacze z powłoką DLC), aby wytrzymał ekstremalne obciążenia. Nowa jest też skrzynia 7-biegowa SSG – biegi zmieniają się jeszcze szybciej niż w 720S, a dodatkowy trik „Limit Downshift” pozwala redukować bieg przy maksymalnych obrotach, zostawiając zmianę komputerowi.
Aerodynamika McLarena 765LT to najwyższa szkoła iżynierii – każdy element z włókna węglowego ma swój dedykowany cel. Przód z wielkim splitterem (obniżonym o 5 mm) i agresywnymi wlotami, ostre progi boczne i gigantyczne tylne skrzydło (20% większe niż w 720S) z trzema trybami (maksymalny docisk, DRS na prostej i “hamowanie powietrzne” przy gwałtownym zwolnieniu) generują aż ~25% więcej docisku niż standardowy McLaren 720S. Dzięki temu choć LT ma napęd tylko na tył i semislicki Pirelli Trofeo R, klei się do asfaltu jak przyssany.
Przy okazji McLaren oszalał z odchudzaniem. Nawet tak dopakowana konstrukcja waży o 80 kg mniej niż 720S (1339 kg według normy DIN). W grę wchodzą m.in. tytanowy wydech (-3,8 kg), kute felgi aluminiowe z tytanowymi śrubami (-22 kg nieresorowanej masy), karbonowe fotele (-18 kg) czy cienkie szyby (poliwęglan z przodu). Można też wybrać wersję bez klimatyzacji i radia (opcjonalnie), zyskując kolejne kilogramy. W efekcie sucha masa najlżejszej wersji to tylko ~1229 kg, a stosunek mocy do masy sięga ok. 622 KM na tonę – jak w przypadku wielu hipercarów. Zawieszenie ProActive Chassis Control II z niższym o 5 mm prześwitem i poszerzonym rozstawem kół (o 6 mm z przodu) oraz nową generację tarcz ceramicznych CCM-R (6-tłoczkowe przód, 4-tył, z zaawansowanym chłodzeniem) dopełniają tej torowej układanki.
Specyfikacja techniczna McLaren 765LT
Parametr | Wartość |
|---|---|
Silnik | V8 4,0 l Twin-turbo (kod M840T) |
Moc maksymalna | 765 KM (563 kW) @ 7 500 obr./min |
Moment obrotowy | 800 Nm @ 5 500 obr./min |
Skrzynia | 7-biegowa dwusprzęgłowa (SSG) |
Napęd | Tylna oś |
Masa własna (DIN) | 1 339 kg |
Masa na sucho (najlżejsza) | ~1 229 kg |
0–100 km/h | 2,8 s |
0–200 km/h | 7,0 s |
Prędkość maksymalna | ~330 km/h |
Docisk (downforce) | +25% vs McLaren 720S |
Produkcja limitowana | 765 szt. Coupé (2021) + 765 szt. Spider (2022) |
720S vs 765LT – czy warto dopłacić?
720S jest genialny. Szybki, relatywnie komfortowy, świetnie nadaje się na dalsze trasy. Ale 765LT to inny świat.
Zestawię Wam kilka faktów:
- Moc: 720S – 720 KM vs 765LT – 765 KM (+45 KM).
- Moment: 770 Nm vs 800 Nm (+30 Nm).
- Masa DIN: 1419 kg vs 1339 kg (-80 kg).
- 0-100 km/h: 3,2 s vs 2,8 s (różnica niewielka – ogranicza trakcja).
- 0-200 km/h: 7,8 s vs 7,0 s (tu zaczyna się prawdziwa przepaść).
- 1/4 mili: ~10,3 s vs 9,9 s katalogowo, w praktyce jeszcze mniej.
Charakter?
- 720S – szybki GT, którym mógłbyś realnie jeździć na co dzień.
- 765LT – torowe narzędzie. Twarde, głośne, bez filtra. Czuć wibracje silnika w plecach, hałas w kabinie jest dużo większy, a półslicki mówią Ci „to nie jest auto na deszczową, grudniową obwodnicę”.
To nie „pakiet stylingowy”. To chirurgicznie przerobiony samochód, który z 720S zrobił coś na granicy auta drogowego i pełnoprawnego track toola.
W skrócie: 765LT to 720S na dopalaczach. Zyskujesz ponad 45 KM i 30 Nm więcej (765 vs 720 KM), redukcję masy o ~80 kg, lepszą aerodynamikę (+25% docisku) i agresywniejsze opony. Odpręż się jednak – im więcej elektroniki i wygód wywalają (w 765LT standardowo nie ma nawet klimatyzacji czy radia, żeby zrzucić kolejne kilogramy). Dzięki temu LT bije 720S praktycznie we wszystkim: 0-100 km/h to 2,8 s (720S ok. 3,2 s), 0-200 km/h ~7,0 s (720S ok. 7,8 s), a ćwierć mili zeszło do <10 s (oficjalnie ok. 9,9 s). Dodatkowo 765LT ma krótsze przełożenia, specjalne tryby zawieszenia i elektroniczne wspomaganie w zakrętach. Podsumowując – płacisz za czysty torowy performance i rzadkość, kosztem codziennego komfortu.
Osiągi 765LT – fakty i rekordy
McLaren 765LT w katalogu jest już szybki, ale rzeczywistość potrafi zaskoczyć bardziej. Firma podaje 0–100 km/h w 2,8 s i 330 km/h prędkości maks., ale niezależne testy pokazały, że jest jeszcze gorzej. Na prostej LTXPro sprawdzono ¼ mili (0-400 m) – wynik to 9,37 s przy 243 km/h (na seryjnych Trofeo R). Dla porównania, klasyczne supersamochody (Ferrari Pista, GT2 RS itp.) robią to w ~10 s. W wersji po lekkim tuningu (zmiany wydechu i softu) LT zejść może nawet do ~8,9 s!
Na torze nieźle też radzi sobie z legendami. Choć oficjalnie McLaren nie podaje czasu na Nürburgringu, eksperci szacują, że dzięki odchudzonej karoserii i zmianom w aerodynamice 765LT na Pętli Północnej mógłby zejść poniżej 7 minut. Wiadomo natomiast, że na amerykańskim torze VIR (test Lightning Lap) osiągnął 2:38,4, co plasuje go w ścisłej czołówce sportowych aut (tuż za modelem Senna i ekstremalnym Porsche 911 GT3 RS 992).
McLaren 765LT na polskim torze – historia z Słomczyna
Chcę Wam opowiedzieć pewną historię z polskiego toru. Podczas oficjalncyh zawodów Rallycross w Słomczynie na tor zjechał jaskrawy McLaren 765LT w kolorze Papaya. Weterani wyścigów patrzyli na niego podejrzliwie. Właściciel auta, uśmiechając się odpowiadał na wszystkie pytania kierowców.
To, co potem wszyscy zobaczyli, zmieniło ich zdanie. 765LT niespodziewanie wyjechał na tor – nie walczył z torem – tor padał za nim. Elektronika z Brake Steer (hamowanie wewnętrznego koła) sprawiała, że samochód wkręcał się w ciasne nawroty jak gokart, mimo że ważył ponad tonę. A po wyjściu z zakrętu? Tam, gdzie jedni tracili przyczepność, 765LT wyrywał się do przodu z dziką mocą. Jego silnik V8 wyjął na wysokim tonie niczym F1 V10.
To spotkanie na Słomczynie pokazało, że McLaren 765LT to nie tylko bestia na prostych – sprawdza się w trudnych warunkach, nawet gdy liczy się wysoka zwrotność i przyczepność.
Rynek i wartość inwestycyjna
McLaren 765LT to także ciekawa historia cen. Przy premierze ceny startowały z poziomu ok. 358 tys. USD netto (Coupe) i ~382 tys. USD (Spider). Produkcja była ścisłe limitowana: 765 egz. Coupé i 765 Spider. Dziś na rynku wtórnym zachowują się wręcz zadziwiająco dobrze – wręcz przeciwnie do większości supersamochodów, które błyskawicznie tracą na wartości.
Globalnie:
- Średnia cena używanego 765LT: ok. 535 tys. USD (ok. 2,1 mln zł netto).
- Rekordy: egzemplarz Spidera sprzedano za aż 880 tys. USD (2024). Opcje MSO (carbonowe wstawki, unikalne kolory) potrafią podnieść wycenę do >600 tys. USD.
- Dla porównania: starszy McLaren 720S z podobnego rocznika kosztuje teraz ~220-250 tys. USD – wyraźna premia ponad 100% za dopisek „LT” i limitowaną produkcję.
W Polsce:
- 765LT to rzadkość – od czasu do czasu pojawia się pojedynczy egzemplarz.
- Orientacyjne ceny używanych: około 2,2-2,9 mln zł brutto (zależnie od specyfikacji i przebiegu).
- Dla kontrastu – podobny wiekowo 720S to ~1,1–1,4 mln zł.
- Wnioski: LT-traktowany jest jako „bezpieczna przystań” – praktycznie nie tanieje. Unikatowe egzemplarze często utrzymują wartość, a niektóre nawet zyskują.
Wady i serwis
Oczywiście McLaren 765LT ma też swoje specyficzne bolączki. W 2024 McLaren ogłosił akcję serwisową dla Coupé – wykryto, że tylną szybę poliwęglanową mogli źle przykleić w fabryce (ryzyko odklejenia przy dużej różnicy ciśnień). Właściciele musieli ją wymienić i poprawnie przykleić. Poza tym raporty mówią o pękających ekranach multimediów (to przypadłość także 720S) czy dość wrażliwych akumulatorach (litowo-jonowa bateria lubi się rozładować na postoju). To typowe „choroby wieku młodzieńczego” bardzo ekstremalnego auta. Warto o tym pamiętać przy zakupie – pytać w ASO, czy wszystkie aktualizacje i przeglądy zostały wykonane.
Podsumowanie – być może ostatni prawdziwy Longtail
- plakaty 3D z modelami samochodów,
- seria McLarenów, w tym plakat McLaren 765LT 25×25,
- oraz cała reszta kolekcji w sklepie z plakatami 3D.